|
Sport -
Felietony
|
|
Gilbert Arenas wspomniał na łamach AP, że w następnym sezonie nadal będzie reprezentował barwy Wizards. Tylko czy oni będą chcieli go z powrotem? Po tej całej aferze z bronią, która zapoczątkowała przebudowę, wydaje się, że najchętniej by się go pozbyli. Trudno jednak powiedzieć jak potoczy się sprawa i czy dojdzie np. do zerwania umowy. Tak sobie myślę.. o czym zarząd Wizz w ogóle myślał, oferując Arenasowi maksymalny kontrakt?! OK, to świetny gracz, ale zdecydowanie nie zasłużył. Po tym sezonie będzie miał wciąż 4 lata umowy do wypełnienia. Chętnych do wymiany latem być nie powinno, więc można zakładać, że Gil wróci do Waszyngtonu i będzie pełnił rolę weterana w młodym zespole. Oby tylko nie brał sobie znów zbyt dosłownie słowa "shoot". A jako, że jesteśmy przy Wizards: Czy Andray Blatche na naszych oczach staje się właśnie nową podporą klubu ze stolicy?
|
|
...prasuj dalej
|
|
Kultura -
Recenzje
|
|
Mróz narasta. Świat sztywnieje. / s. 240
Nuda mrozu. Ciągle te same widoki. Dużo biało siwego i te same chodzenia. Pod nogami zamarznięte gile, kostropate. / s.314
Chamowo, Miron Białoszewski
To trafne zdania, zwłaszcza jeśli czyta się „Chamowo” Mirona Białoszewskiego przy mrozach aspirujących do -20 st. C. Obserwacje notowane przez pisarza i poetę w dzienniku prowadzonym przez rok (1975-76) po przeprowadzce do nowego mieszkania dają zimą dwie korzyści. Pierwsza dotyczy owej trafności w nazywaniu zjawisk, które towarzyszą nam za oknem, na przystanku, pod butem, w nosie. Druga korzyść to ta z przenosin, jakie funduje nam „Chamowo”, gdy Miron przeżywa lata, upały, bicze słoneczne i do domu znosi naręcza kwiatów, gałęzi, które nakłania do artystycznych kompozycji w zielonym wazonie.
|
|
...prasuj dalej
|
|